Jakie znaczenie miała w wyborach senackich siła partii, jaką zaś osobista siła kandydata? Na to pytanie staram się odpowiedzieć w ekspertyzie zamieszczonej na stronie Nowej Politologii. Tu - dla zachęty - kilka wątków.
Nie będę tu wprowadzał w szczegóły metody. Generalnie jednak polegała ona na tym, by na podstawie porównania sytuacji w setce okręgów, stworzyć model senackiego głosowania. Metodą analizy regresji udało się znaleźć całkiem precyzyjne wzory na spodziewany wyniki kandydata do Senatu danej partii. Kluczowym czynnikiem okazało się - jak należało się spodziewać - poparcie sejmowe dla tej partii w danym okręgu. Jednak nie tylko ono było istotne. Ważne okazały się również "wolne głosy" mniejszych partii - w szczególności PSL i SLD - czyli sejmowe poparcie dla tych partii w okręgach, gdzie nie wystawiły one swoich kandydatów do Senatu. Dla kandydatów PO miał też znaczący wpływ sam start kandydatów OdS (obniżał średnio poparcie dla kandydatów PO o 6%, jeśli zniwelować wpływ innych czynników).
Takie modele były całkiem precyzyjne, co przecież nie znaczy, że idealne. Stąd dla każdego kandydata można było policzyć odchylenie od modelu - nazwałem to "składową osobistą". Daje ono pewien obraz siły danego kandydata - siły oczywiście relatywnej. Lepiej to traktować jako miarę osobistego wyzwania, przed którym dany kandydat stanął. Można sobie wszak wyobrazić, że nawet największa łachudra miałaby tu dobry wynik, gdyby wystartowali przeciw niej kandydaci jeszcze gorsi. Z drugiej strony, świetny kandydat mógł trafić na kogoś jeszcze lepszego. Szczegółowe wyliczenia takiego parametru dla wszystkich kandydatów PO i PiS można znaleźć w linkowanym opracowaniu.
Wnioski dają do myślenia. Znaczenie siły reprezentowanej opcji (partii bądź porozumienia partii) jest kolosalne. Nie przesądza jednak wszystkiego, lecz "tylko" 90% przypadków. W pozostałych o wyniku zadecydowała osobista składowa. Jak to wygląda w przypadku trzech partii, które zdobyły senackie mandaty, pokazuje wykres. Każdy z pierścieni to kandydaci jednej partii, podzieleni na 6 kategorii, w zależności od tego, czy wygrali, czy ich osobista składowa była dodatnia/ujemna oraz od tego, czy miało to wpływ na wynik (czyli jak się miała wartość osobistej składowej do różnicy pomiędzy zwycięzcą a najgroźniejszym konkurentem. Wygląda to tak:
Część przypadków się dubluje, do tego jeszcze dochodzi przypadek Kutza, jako jedyny nie mieszczący się w żadnych ramach. W sumie w 10 okręgach o wyniku zadecydowała składowa osobista. Przypadki te zestawiłem w tabeli, bo każdy jest inny. Dla każdego kandydata podano bazową siłę opcji (z uwzględnieniem efektów braku kandydatów innych partii) oraz osobistą składową. Czarnym tłem wyróżniono składowe osobiste, które zadecydowały o porażce. Białym - te, które zadecydowały o zwycięstwie.

Fragment tekstu:
Każdy z tych dziewięciu przypadków ma nieco odmienny charakter. W okręgu legnickim niewielka ujemna osobista składowa kandydata PO nie zmieniłaby wyniku wyborów, gdyby nie niewiele większa, lecz dodatnia składowa kandydatki PiS. Jednak bez niej zysk zwyciężczyni nie byłby wystarczający. W okręgu ósmym znacząca ujemna składowa kandydata PO przyniosła sukces kandydatowi ruchu „Obywatele do Senatu”. W Lublinie wspólna kandydatka PO i SLD Izabella Sierakowska miała teoretycznie wystarczającą bazę poparcia do zwycięstwa (choć PiS dostał tu w wyborach sejmowych minimalnie większe poparcie od PO), lecz osobista składowa kandydata PiS dała zwycięstwo właśnie jemu.
Najbardziej skomplikowana sytuacja miała miejsce w okręgu chełmskim. Teoretyczny faworyt – kandydat PiS – został osłabiony przez ujemną składową osobistą. Został wyprzedzony przez kandydata PO, którego bazowe poparcie było drugie co do wysokości a składowa osobista była dodatnia. Ten teoretycznie najgroźniejszy konkurent został jednak wyprzedzony przez kandydata PSL o jeszcze większej osobistej składowej.
W okręgu chrzanowskim tylko dodatnia osobista składowa pozwoliła zdobyć mandat kandydatowi PiS. Był on w tym okręgu faworytem, lecz jego najgroźniejszy konkurent zdobył poparcie znacząco wyższe od modelowego i byłby go dzięki temu wyprzedził, gdyby osobista składowa faworyta była choć minimalnie mniejsza. Natomiast w okręgu nowotarskim dodatnia osobista składowa kandydata PO byłaby niewystarczającą, gdyby nie olbrzymia strata względem poparcia sejmowego kandydata PiS.
W okręgu płockim sytuacja była podobna do tej z Lublina. Tu w wyborach sejmowych minimalnie wygrał PiS, jednak modelowe poparcie wskazywałoby na zwycięstwo kandydata PO. Ten ostatni jednak otrzymał niższe od modelowego poparcie – na tyle niższe, że nawet z ujemną składową personalną kandydat PiS był od niego silniejszy.
W okręgu konińskim niewielka przewaga w bazowym poparciu kandydata PiS, została odwrócona zarówno przez jego osobistą składową, jak i taką składową konkurenta z PO. Każda z nich z osoba była wystarczająca do zmiany wyniku wyborów. W innym wielkopolskim okręgu – ostrowskim – doszło do najbardziej zaskakującego wyniku. Osobiste składowe zniwelowały ponad dwukrotną przewagę bazowego poparcia, którą miał kandydat PO. Podobnie jak w okręgu chełmskim, kandydatka PSL startowała tu z dopiero trzecim w kolejności bazowym poparciem.
Czy jeden na dziesięć przypadków, gdy bazowe poparcie partyjne zostało przeważone przez osobiste cechy konkurujących kandydatów, to dużo? Pewnie zależy od tego, jakie kto ma oczekiwania. Bardzo byłbym ciekaw opinii czytelników w tej sprawie.
Senat - osoba i opcja
-
@Jarosław Flis
-
@autor
Primo: bardzo ciekawa i wciagajaca analiza (jej calosc z NP)
Secundo: zadziwia mnie i zastanawia bardzo dobry "osobisty" wynik pani Nelly. Wydawalo mi sie ze jest ona niestrawna nawet dla Pisowskiego elektoratu. Byc moze odpowiedz tkwi w braku alternatywy.
Tretio: Wlasnie ta alternatywa moze byc kluczem do zwyciestw. Nie wiem na ile wyniki Panskiej analizy beda bodzcem do doboru mniej radykalnych kandydatow a na ile pojawia sie "fejki", czyli niby niezalezni kandydaci jakos przypadkiem odwolujacy sie elektoratu przeciwnikow.
Quatro: Niestety z tej analizy wynika jeszcze jedna smutna prawda, bez zaplecza politycznego przebicie sie jest niemalze niemozliwe.
-
@jjah
Ad 3. To jest moim zdaniem główny problem systemu FPTP - barierą jest tu tylko motywacja takich "klonów". Nasze partie są zbyt słabe, by przeprowadzać tak skomplikowane operacje o tak słabej stawce. Tu korzyść odnosi tylko jeden senator, on zaś sam może bardzo niewiele. Właściwie jedyną nadzieję na takie manewry mogą mieć w odwołaniu do politycznej naiwności, podlewanej miłością własną :/.
-
@jjah
Ad 4. Dla mnie to nie jest "niestety". Zmiana w życiu politycznym nie rokuje, jeśli miałaby się odbyć obok partii. To partie muszą się zmienić. Czy senacka zmiana będzie mieć na to wpływ - umiarkowany i niepewny (tu już szczerze - niestety).
-
@Jarosław Flis
Mój komentarz do Pańskiego tekstu znajduje się w osobnej notce "Senat w JOW: lepszy czy gorszy?", ale PT Administracja nie uznała mojego tekstu za odpowiedni do umieszczenia na SG.
Pozdrawiam,
-
@Jarosław Flis
Nikt nie chce podpaść WSI i nikt nie rusza tematu - o decydującym znaczeniu Mediów na Wynik Wyborów ( Raport Batorego ) - Nawet Pan Profesor się boi - taki wybór - podstawa to przeżyć w tym Dzikim Kraju ( Drzewiecki ).
Nie ma składowej Osobistej w wyborach o Senatu według Nowej Ordynacji - Jest Istotna Składowa Medialna - Która jedynie w wyborach Samorządowych na Prezydenta - Wójta i Burmistrza ma mniejsze znaczenie - o ile startuje już urzędujący Prezydent - Wójt - Burmistrz.
Tadeusz Ferenc Prezydent Rzeszowa - ( o którym pan Profesor dziwnie zapomniał ) - jest Znamiennym przykładem - pokazującym - że mam rację - A Który przegrał wybory do Senatu w 2011 roku - a Prezydentem Rzeszowa zostanie w 2014 ponownie.
-
@Janosik
Nie wiem do kogo Pan adresuje swoje uwagi, do mnie czy do Autora, ale wydaje nam się, że ani jeden z nas, ani drugi nie wątpi w rolę mediów. Tyle, że ja, jako zwolennik FPTP uważam, że w JOW , W MAŁYCH OKRĘGACH! - rola mediów zostanie ograniczona i zejdzie na dalszy plan. A co ma do tego wszystkiego przykład Prezydenta Rzeszowa, który senatorem nie został,nie bardzo rozumiem? Rzeszów to Podkarpacie i większość wyborców mieszka poza Rzeszowem. Na dodatek wszyscy zgodnie twierdzą, że Podkarpacie to matecznik PiSu. A Pan Ferenc chyba nie jest z PiSu?
-
@Janosik
Teoria o przemożnym wpływie mediów jest chyba mało użyteczna w wyjaśnieniu, dlaczego w okręgu legnickim kandydatka PiS wygrała z kandydatem PO, choć po wynikach sejmowych można się było spodziewać, że będzie odwrotnie, zaś w okręgu konińskim zaszła dokładnie przeciwna zmiana.
Prezydent Rzeszowa startował z poparciem SLD, nawet jeśli miał samodzielny komitet. Przegrał zaś z kandydatem z PiS, natomiast kandydat PO miał w tym okręgu wynik znacznie poniżej oczekiwań. Nie wiem tylko, o czym to świadczy w myśl Pańskiej teorii.
-
@Jerzy Przystawa
" ... Ale wydaje nam się, że ani jeden z nas, ani drugi nie wątpi w rolę mediów. Tyle, że ja, jako zwolennik FPTP uważam, że w JOW , W MAŁYCH OKRĘGACH ! - rola mediów zostanie ograniczona i zejdzie na dalszy plan. ... "
JERZY PRZYSTAWA 188 2377 | 12.01.2012 20:44
Dla mnie Metoda d'Hondta metoda stosowana do podziału mandatów w systemach wyborczych opartych na proporcjonalnej reprezentacji z listami partyjnymi - Prowadzi do tego - że w Polsce - rządzi teraz
mniejszość - 39 % + 8 % nie daję 50 % + 1 - głosów ważnych w "wyborach" 2011 roku - Większość ma G... do gadania.
Gdyby była stosowana Metoda Sainte-Laguë - Nie było by kpiny z demokracji - Podobnie jak w Wyborach do Senatu wyborach:
100 wybranych Senatorów - w sumie - nie dostało 50 % + 1 - głosów ważnych - demokracja jak Cho...a.
Zaślepiony JOW sprawiasz wrażenie - że nie widzisz zagrożenia Jednego tylko Ugrupowania w Parlamencie jak to było w Polsce w latach 1935 / 1939 i po wojnie za Komuny - Zwolennicy JOW sprawiają wrażenie - że marzy im się taki scenariusz - Tylko co z demokracją - Niemcy Wschodnie też miały w nazwie Demokratyczna - Niestety JOW prowadzą do sytuacji - że kto ma Media wygywa wybory i nawet Ambona nie pomoże.
" ... Ale wydaje nam się, że ani jeden z nas, ani drugi nie wątpi w rolę mediów. ... "
Tak jak nikt nie wątpił w latach 30 - w złe intencję Hitlera - milczenie doprowadziło do śmierci 9 milionów Niemców.
-
@Janosik
Różnica między moim zaślepieniem a Pańskim sprowadza się do tego, że ja jestem zaślepiony w ponad dwa wieki praktyki wyborczej w wielu krajach świata, w których nigdy podobny kataklizm, jaki Pan suponuje nie miał miejsca. Pan natomiast bierze katastroficzne przykłady z innego świata, który nigdy nie miał nic wspólnego z JOW i prorokuje, że w JOW będzie to samo i najgorsze. Ja jestem przyrodnikiem, a przyrodnik przykłada do zjawisk miarę prawdopodobieństwa. Ta miara pokazuje, że w przypdku JOW niebezpieczeństwa, jakie się Panu jawią, są mało prawdopodobne,a w przypadku systemu partyjnego wysoce prawdopodobne. I to jest cała różnica.
-
@Jarosław Flis
" ... Teoria o przemożnym wpływie mediów jest chyba mało użyteczna w wyjaśnieniu, dlaczego w okręgu legnickim kandydatka PiS wygrała z kandydatem PO, choć po wynikach sejmowych można się było spodziewać, że będzie odwrotnie, zaś w okręgu konińskim zaszła dokładnie przeciwna zmiana. ... "
JAROSŁAW FLIS 150 711 | 12.01.2012 21:30
Bez Walendziaka - Kwiatkowskiego - Dworaka - WSI
oraz Grupy ITI ( Trzymającej Władzę ) - Rzeczywistość ostatnich 22 lat wyglądała by inaczej - Dlatego lekceważąc rolę Mediów - Analiza Wyborcza zawsze będzie obarczona błędem.
W Legnicy i w niektórych Okręgach do Senatu - wystąpił - Syndrom Ross'a Perot - przez którego urzędujący Prezydent USA przegrał - bo Ross Perot odebrał mu głosy Prawicowe i Wygrał Bill Clinton - który przegrał by z kretesem - gdyby Ross Perot nie kandydował.
-
@Jarosław Flis
Analiza bardzo ciekawa. Skoro jednak tożsamość partyjna jest tak istotna, to brakuje mi w tej analizie wyraźnego wskazania na inną ważną cechę FPTP, czyli podziału na okręgi "bezpieczne" i "chwiejne". Rywalizacja jest ciekawa (o czym wspominał Pan już we wześniejszych notkach) tylko tam gdzie różnica między partiami jest niewielka, w reszcie "osobista składowa" nie jest w stanie wiele zmienić. Te większe różnice między modelem a rzeczywistym wynikiem jak w okręgach nr 8 i 36 można raczej tłumaczyć, że założony model nie za bardzo pasuje do sytuacji w okręgu. Jedynie Chełm i Ostrów Wielkopolski to większa niespodzianka.
Ciekawe więc jak rywalizacja w "bezpiecznych okręgach" będzie dalej wyglądała? Czy to nie będzie tak, że będzie tam ta rywalizacja fikcją?
-
@viator10
Zgoda - przed wyborami o tym pisałem, tu zaś tego nie ma. Postaram się dopisać, gdy będzie to już rozdziałem w książce. Są do zrobienia jeszcze dwa wykresy - nakładanie się modeli (brak bezpiecznej przewagi) w przypadku wystawiania kandydatów we wszystkich okręgach przez wszystkie partie oraz w sytuacji, gdy SLD nie wystawia kandydatur w żadnym okręgu. Bardzo ciekawe są relacje PO-PSL tam, gdzie PO nie wystawiła kandydata. W Mielcu poparła oficjalnie kandydata PSL i miał on wynik taki, jakby był też z PO. W Kraśniku nie spotkałem się z żadnym sygnałem o poparciu i wynik PSL jest taki, jakby PO wystawiała kandydata. Można też wyliczyć, ile mandatów dostałby PiS, gdyby powstał rzeczywisty "kordon sanitarny" PO-PSL-SLD.
-
@viator10
Jeszcze o okręgach 8 i 36 - kto wie, czy to nie jest sytuacja jednak modelowa w innym modelu. Okręg nowotarski to NAJWYŻSZY wynik PiS w wyborach sejmowych. Okręg 8 to 5 miejsce ze względu na wynik PO. To właśnie w najbezpieczniejszym okręgu (ponad dwukrotna przewaga nad następnym konkurentem) największa jest szansa na "atak klonów", czyli kandydat o zbliżonym profilu walczący z kandydatem oficjalnym. Także dlatego, że w takim okręgu partie mają największą pokusę, by wystawiać kogoś kontrowersyjnego, zaś kandydat jest najsłabiej zmotywowany do wysiłku.
-
@Jarosław Flis
My wciąż obracamy się w zaklętym kręgu określonym przez znane nam twory: PO, PiS, PSL, SLD. Tymczasem kiedy mówimy o FPTP to mówimy o tym, że ten system wyborczy ZMIENIA PARTIE: może nawet nazwy zostaną takie same (w co wątpię), ale ich wewnętrzna struktura i funkcjonowanie zostanie zmienione. Do głosu dojdzie "dodatnia składowa osobista", która spowoduje, że będą to inne partie, które, w efekcie podniosą "dodatnią składową osobistą" całego parlamentu, a więc rządu i państwa.
-
Składowa Braku Palikota
Składowa braku Palikota
Weźmy jeden okręg do Senatu np. 76, który mieści się w okręgu 32 do Sejmu.
Senatorem został kandydat PO – 47 820 głosów
II miejsce – kandydatka bezpartyjna – 34 890
III miejsce – kandydat PiS – 27 322
IV miejsce – kandydat SLD -23131
Na terenie okręgu senackiego do sejmu głosowało 23 174 obywateli, którzy oddali głos na Ruch Palikota, a nie mieli swojego kandydata do Senatu. Oddawali więc głosy na innych kandydatów.
Pytanie nr 1.: kto zostałby senatorem w okręgu 76 gdyby wyborcy Palikota mieli swojego kandydata?
Pytanie nr 2. : dlaczego Palikot nie wystawił kandydatów do Senatu?
Pytanie nr 3. : jak wyglądałby skład Senatu, gdyby Palikot wystawił 100 kandydatów w 100 okręgach?
Niech każdy sam sobie odpowie na te pytania.
Mariusz Wis
-
Szanowny Autorze,
analiza Pana w moim przekonaniu nie odzwierciedla żadnej korelacji pomiędzy preferencjami wyborczymi a ich realizacją. Dlatego, że system wyborczy taką korelację wyklucza.
Różnica polega na podejściu do samego procesu wyborczego. Interesem partii politycznej jest wprowadzenie swoich członków na stanowiska związane z wpływem na decyzje gospodarcze w państwie. Jest to skuteczność partii w realizacji interesów swoich członków.
Partii jest kilka, więc ju przed wyborami liczące się partie polityczne zawierają porozumienia na wypadek wygranej/przegranej w wyborach i wszelkie ryzyko braku realizacji tych wstępnych umów nie jest mile widziane.
Mandatów do Sejmu jest zaledwie 460 oraz mandatów do Senatu jest tylko 100. Według tej informacji partie ustalają wstepnie, która jakie stanowiska obsadzi. Chodzi o ludzi, któzy mają znaleźć się w parlamencie, ludzi którzy mogą znaleźć się w parlamencie i ludzi, którzy ostatecznie znajdą się w parlamencie, jeżeli partia uzyskałaby poparcie większe, aniżeli przewidują sondże.
Wyborcom oferuje się ogromną rzeszę kandydatów na ich przedstawicieli do Sejmu z reguły tak, że każdy okręg wyborczy stara się obsadzić wszystkie miejsca w parlamencie. Tym samym kandyduje w wyborach wielokrotnie więcej osób, niż jest mandatów do obsadzenia. Własciwie mona obdzielić mandatami nie więcej, niż jedną osobę z okręgu wyborczego.
To przeczy interesowi partii politycznej, ponieważ ona ma conajmniej kilku jednakowo ważnych członków w jednym okręgu, niekoniecznie w innych. Aby ten problem pominąć, partia polityczna rozsyłą swoich prominentnych kandydatów po okręgach w terenie. Tym samym nikt inny z tego okręgu nie może dostać mandatu.
Dlatego zamieszanie ma ukryć system rzekomego przeliczania poparcia kandydatów na ich partię polityczną.
Wtedy mimo, że wyborcy głosowali na wybraną osobę, mandat uzyskuje osoba "prominentna" ustalona jeszcze przed wyborami, a kandydująca z "macierzystego" okręgu wyborczego czyli gdzieś spoza Warszawy, bo gdyby wszyscy prominentni kandydaci byli wyłącznie z Warszawy, wtedy mogłaby być awantura.
Dlatego tylko przypadek może zrządzić, że osoba prominentna ma stosunkowo wysokie poparcie wyborców.
Jedynym możliwym przypadkiem wyeliminowania tego negatywnego zjawiska jest możliwość zgłaszania kandydatów na posłów przez samych wyborców bezpośrednio w okręgach wyborczych i bez jakiegokolwiek przeliczania głosów poparcia kandydata na poartię polityczną.
-
@Jarosław Flis
Znowu nie doczekałem się - reakcji - mimo - że merytorycznie odpowiedziałem na Pana Profesora pytanie:
" ... Teoria o przemożnym wpływie mediów jest chyba mało użyteczna w wyjaśnieniu, dlaczego w okręgu legnickim kandydatka PiS wygrała z kandydatem PO, choć po wynikach sejmowych można się było spodziewać, że będzie odwrotnie, zaś w okręgu konińskim zaszła dokładnie przeciwna zmiana. ... "
JAROSŁAW FLIS 150 711 | 12.01.2012 21:30
W Legnicy i w niektórych Okręgach do Senatu - wystąpił - Syndrom Ross'a Perot - przez którego urzędujący Prezydent USA przegrał - bo Ross Perot odebrał mu głosy Prawicowe i Wygrał Bill Clinton - który przegrał by z kretesem - gdyby Ross Perot nie kandydował.
Może odpowiedź była zbyt lakoniczna i nie trafiła do profesora.
Dlatego spróbuje systemem łopatologicznym.
Kandydat Komitetu Wyborczego Wyborców Rafała Dutkiewicza - Myrda Adam Stanisław wzorem Ross'a Perot - gdyby nie kandydował - wyborcy PO zagłosowali by na kandydata PO - a tak to zagłosowali na kandydata Komitetu Rafała Dutkiewicza i dzięki Komitetowi Rafała Dutkiewicza kandydatka PiS'u wygrała - Gdyby była druga tura i nie byłoby Komitetu Rafała Dutkiewicza o zwycięstwie mogłaby zapomnieć.
L.p. Nazwisko i imiona Liczba głosów ważnych oddanych na kandydata % głosów ważnych
1 Czudowska Dorota 45 167 29,50%
2 Demecki Wacław 8 644 5,64%
3 Głomb Jacek Kazimierz 44 866 29,30%
4 Mielnikiewicz Zenona Krystyna 20 999 13,71%
5 Myrda Adam Stanisław 33 452 21,85%
Kandydaci na senatorów
L.p. Nazwisko i imiona Status Komitet Zawód, miejsce zamieszkania, przynależność do partii politycznej bądź poparcie
1 Czudowska Dorota Aktywny Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość lekarz onkologia kliniczna, Legnica, członek partii Prawo i Sprawiedliwość
2 Demecki Wacław Aktywny Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe inżynier budownictwa lądowego, Legnica, popierany przez partię PSL
3 Głomb Jacek Kazimierz Aktywny Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP reżyser, Legnica, nie należy do partii politycznej
4 Mielnikiewicz Zenona Krystyna Aktywny Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej lekarz medycyny, Lubin, członek partii SLD
5 Myrda Adam Stanisław Aktywny Komitet Wyborczy Wyborców Rafał Dutkiewicz górnik mechanik, Lubin, nie należy do partii politycznej
-
@Janosik
O tym, że konfiguracja kandydatów może mieć zasadnicze znaczenie dla wyniku, pisałem w ekspertyzie raz i drugi. Tu całkowita zgoda. To jest mechanizm, który - na mój gust - podważa twierdzenie, że o wszystkim decydują media. To w końcu nie media wystawiły Rossa Perota i nie one popchnęły Dutkiewicza do senackiej inicjatywy. Media mają oczywiście znaczenie, lecz wcale nie takie przemożne.
-
@ Janosik
„niektórych Okręgach do Senatu - wystąpił - Syndrom Ross'a Perot”
Na takich wlasnie syndromach polega JOW / System Westminsterski. Na nieprzewidywalnosci. Ministrem albo Prime Ministem moze byc tylko posel albo senator. A siedzac w pierwsze j lawce, siedzi sie przed kamerami. I trzeba dobrze uwazac zeby nie nadepnac na odcisk wyborcom w swoim regionie. Bo wtedy mozna przegrac z zupelnie „nieznanym kandydatem”. Jak sie wylatuje z parlamentu to zazwyczaj na zawsze.
Tak wylecieli z polityki premier John Haward w AU i premier Brown w UK. Haward przegral z dziennikarka a Brown wylecial na nazwanie starszej kobiety bigotka. Potem oczywiscie naukowcy kleca teorie ze ... jakis tam syndrom albo inne glupoty.
-
@gruby.jasiu.com.au
A czym podpadł Winston Churchill w 1945 roku - że mimo - wygrania Wojny - przegrał Wybory i nie dostał się do Parlamentu ?
Gdyby był system Proporcjonalny - byłby dalej w Parlamencie.
Przegrał - bo Partia Konserwatywna straciła poparcie - wrócił do Parlamentu - Kiedy Partia Konserwatywna wróciła do łask.
Ładnie – że zauważyłeś - znaczącą rolę Mediów w kreowaniu rzeczywistość.
Tylko – że w Polsce 98 % Mediów jest już w rękach PO i Donalda Tuska i opozycja ma G… do gadania – bo nie ma narzędzi medialnych – które zadziałały w GB - po publikacji w opozycyjnym The Guardian’ie – i Murdoch musiał się mocno tłumaczyć przed Komisją Parlamentarną – za praktyki mediów obecnie Rządowych - reprezentowanych między innymi przez News of the Word:
David Cameron and Rebekah Brooks at a book launch in 2009. Photograph: Dafydd Jones
Podobne mechanizmy zadziałały w USA i The Washington Post - mogło doprowadzić do upadku Prezydenta Nixona i wielu Prokuratorów – którzy kłamali jak najęci między innymi w czasie wyjaśniania afery Watergate.
U nas nie ma takich mechanizmów – Dlatego Władza i Prokuratorzy mogą kłamać – bez obawy – że ktoś ich z tego rozliczy – a " Uważam Rze " - może Sobie publikować i tak nikt się tym przejmie – zagłuszając innymi "ważnymi” tematami.
-
@Jarosław Flis
" ... O tym, że konfiguracja kandydatów może mieć zasadnicze znaczenie dla wyniku, pisałem w ekspertyzie raz i drugi. Tu całkowita zgoda. To jest mechanizm, który - na mój gust - podważa twierdzenie, że o wszystkim decydują media. To w końcu nie media wystawiły Rossa Perota i nie one popchnęły Dutkiewicza do senackiej inicjatywy. Media mają oczywiście znaczenie, lecz wcale nie takie przemożne. ... "
JAROSŁAW FLIS 150 714 | 18.01.2012 09:30
Przeznaczenie jest bardzo trudno oszukać - podobnie jest ze Składową Medialną - trzeba liczyć na lut szczęścia lub na głupotę / butę i arogancję faworyzowanych i wtedy kończy się tak jak w bajce o żółwiu i zającu - można próbować - ale w większości przypadków z góry skazuje się na porażkę.
Ale czasami przychodzi pomoc od skłóconych - kiedyś w PO - kolegów - jak to było w przypadku Rafała Dutkiewicza i wtedy zdarzają się Cuda i możną wygrać różnicą 301 głosów.
Podobnie było w Krakowie w 2002 roku - kiedy arogancja Jana Rokity doprowadziła do rezygnacji z kandydowania - urzędującego Prezydenta Krakowa - bo Jan Rokita był przekonany - że wygra - ale zapomniał o Prezesie TVP Robercie Kwiatkowskim i o składowej medialnej Kandydata SLD Jacka Majchrowskiego - którego składowa osobista była słaba - jego Ponadpartyjny Komitet Wyborczy Wyborców "Przyjazny Kraków" dostał 3,60 % + Głosy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Unii Pracy 16,87 % dały - jednak drugą turę.
I Mimo - że przegrał I Turę z Byłym Prezydentem Krakowa Józefem Lasotą - dzięki Prezesowi TVP Robertowi Kwiatkowskiemu i odpowiednio ułożonej Debacie Telewizyjnej - Wygrał o włos w drugiej Turze.
A teraz - mimo straty składowej medialnej - będzie wygrywał wybory na Prezydenta Krakowa - aż mu się znudzi kandydowanie.
I gdyby nie arogancja i głupota Jana Rokity - To Prezydentem Krakowa byłby dzisiaj Andrzej Gołaś.
Przytoczyłem przykład - znany Panu Profesorowi z Krakowa - bo może - on - uświadomi - że mam dużo racji.
Ten mechanizm obowiązuje także w Wyborach na Prezydenta Polski - gdyby nie Konstytucyjna dwu kadencyjność - Prezydentem Polski byłby dzisiaj Aleksander Kwaśniewski i nawet składowa medialna kontrkandydata by nie pomogła.
Aleksander Kwaśniewski miał to szczęście - że mimo braku składowej medialnej i potężnej pracy Prezesa TVP Walendziaka - który z 7 % w sondażach w kwietniu 1995 roku doprowadził Lecha Wałęsę do około 49 % - który jednak zniweczył wysiłek Walendziaka - Podając Nogę Kwaśniewskiemu w czasie Debaty Telewizyjnej.
I czasami trzeba liczyć na głupotę urzędującego Prezydenta – by wygrać o włos
Przykład wygranej Lecha Kaczyńskiego – to osobny temat – który kiedyś opiszę.
-
@ Janosik
„A czym podpadł Winston Churchill w 1945 roku - że mimo - wygrania Wojny - przegrał Wybory i nie dostał się do Parlamentu ?”
Chirchil to mocno podejrzany typek. W 1920 r wzial lapowke ok $ 5000 funtow( ok 1 mln dzizisja) od BP za prawo do eksploatacji ropy w Zatoce Perskiej. Stad pewno bitwa pod Gallipoli w ktorej zginelo tysiace zolnierzy Imperium Brytyjskiego. A cala ta kampania to „zasluga” Churchilla. W II WS organizowal obrone konwojow tak nieudolnie ze zginelo ok 35 tys marynarzy. Suma sumarum jak byla okazja to sie wyborcy pozbyli. Nie ma co dorabiac teorii o jakiejs proporcjonalnosci.
„i opozycja ma G… do gadania”
A male Fiji (JOW-AV) kazalo sie spakowac Murdochowi jak im podskoczyl i pies z kulawa noga mu nie przyszedl z pomoca. Opozycja jak mial okazje zrobil porzadek W Polsce to jakos nie zrobila . A kto ma wladze, policje i Urzed Skarbowy w swoich rekach to nikt mu nie podskoczy.
-
@gruby.jasiu.com.au
Przykład Winston'a Churchill'a pokazuje to dobitnie – że by zrobić karierę w polityce - niestety trzeba współpracować ze Służbami Specjalnymi i z wielkim biznesem – bez takiej współpracy można o tym zapomnieć.
-
Składowe w brytyjskich JOW
Rok 2010, Wielka Brytania, wybory do parlamentu 5 maja.
Bezpośrednio przed wyborami odbywa się w BBC debata trzech liderów: Camerona, Browna i Clegga. Po debacie wszyscy komentatorzy polityczni oraz dziennikarze zgodnie oceniali, że wygrał bezdyskusyjnie Clegg. Co niektórzy wróżyli gigantyczny sukces liberałom Clegga, nawet do 30 % mandatów (!) w 650 osobowym parlamencie.
Po wyborach okazało się, że liberałowie wygrali w 57 okręgach. Przed wyborami i debatą, w starym parlamencie Liberal Democrat dysponowała 62 seats in parliament.
Ciekawe jakie składowe, algorytmy, syndromy i mechanizmy mogły zadziałać, że nawet nie powtórzyli swojego wyniku? Może ktoś zna odpowiedź.
Mariusz Wis
-
@ Janosik
„że by zrobić karierę w polityce - niestety trzeba współpracować ze Służbami Specjalnymi i z wielkim biznesem”
W Systemie Band Partyjnych tzn w metodzie d’Hondta z cala pewnoscia.
W JOW rownie to bywa. Przyklad Wielkiej Brytanii jest nieco mylacy bo maja Izbe Lordow zamiast wybieralnego Senatu. Czyli wysiada zabezpiecznie drugiego stopnia. Churchilowi pomoglo niewatpliwie powinowactwo z rodzina Marlborough.
Wszyscy wyborcy pewnie mysleli ze odziedziczyl zdolnosci dyplomatyczne swojego wielkiego poprzednika. Poza tym wykazal sie w mordowaniu Mahdystow w Sudanie i Burow w Poludniowej Afryce, to wyborcy mysleli, ze ma talent wojskowy. Z Niemcami mu poszlo duzo slabiej. Poza tym po wojnie nikt nie chcial glosowac za partie reprezentujaca arystokracje. Bo i po co ?? Zeby samemu dostawac kartki na zywnosc jak uprzywilejowani upijaja sie szampanem ??
Premierowi Hawardowi w Australii nie pomogly wszystkie sluzby swiata, wlaczajac CIA, pozycja w parlamencie i forsa na kampanie wyborcza. Przegral z dziennikarka w swoim regionie, a po wylocie z parlamentu nie dali mu nawet prezesostwa w lidze kryketa. Premiera Rudda wywalili jeszcze za czasow jego kadencji i tez mu nie pomogla gleboka przyjazn z Obama i Brownem.
Jakos te sluzby specjalne w Systemie Westminsterskim nie dzialaja na szkode swojego narodu. A bisnes obowiazuje wysoki CIT rzedu 30% i podatek progresywny.
-
@ Mariusz Wis
„Ciekawe jakie składowe, algorytmy, syndromy i mechanizmy mogły zadziałać, że nawet nie powtórzyli swojego wyniku?”
Ciekawe czy w Wielkiej Brytanii partie musza przedstawic zarys budzetu przed kampania tak jak w Australii ?? W przypadku budzetu przywodcy moga opowiadac rozne bajki ale zawsze na nich czycha kupa dziennikarzy z jednym pytaniem : Skad wezmiesz pieniadze ?? Bo dopiero wtedy widac skad chca zabrac, komu dodac, nie daj boze podnosic podatki.
Clegg jest dosc cienki z ekonomii, szczeze mowiac to ja bym na niego nie glosowal. Moze sprawdzili ile jest prawdy w tym co mowi??
-
@ Janosik
„że by zrobić karierę w polityce - niestety trzeba współpracować ze Służbami Specjalnymi i z wielkim biznesem”
http://en.wikipedia.org/wiki/Andrew_Wilkie
Oficer wywiadu w AU, ktory powiedzial oficjalnie w TV ze zadnej broni masowego razenia nie ma w Iraku. „Zrezygnowal” z pracy w wywiadzie. Zalozyl sklep z dywanami na Tasmanii. Po czym wystartowal do parlamentu i wygral jako posel Niezalezny. Gdzie Haward, ktory wymusil wojne w Iraju, wybory przegral. Nie pomoglo mu poparcie Busha i jego sitwy, wdziecznosc finansjery swiatowej ani CIA. No i o czym to swiadczy ???
-
gruby.jasiu.com.au
A czy może byc tak, że przymioty Clegga i głoszone przez niego hasła nie okazały sie najważniejsze w tych kilku okregach, przy podejmowaniu decyzji wyborców, komu postawić krzyżyk.
Czy mogło być tak, że osobiste walory kandydatów przeważyły i inni kandydaci niż ci z partii Clegga okazali sie bardziej wartościowi w oczach wyborców?
Pan uczestniczy w podbnych wyborach (AV). Czy dla Pana i dla pańskich znajomych, z którymi pan wymienia poglądy, personalne oceny kandydatów mają jakies znaczenie, czy też wcześniej wybieracie sobie partie, którą popieracie i dajecie krzyżyk przy nazwisku odpowiedniego kandydata ?
-
@ Mariusz Wis
„Czy dla Pana i dla pańskich znajomych, z którymi pan wymienia poglądy, personalne oceny kandydatów mają jakies znaczenie, czy też wcześniej wybieracie sobie partie, którą popieracie i dajecie krzyżyk przy nazwisku odpowiedniego kandydata ?”
U mnie w regionie od 110 lat zawsze wygrywa koalicja konsero-liberalna a wiec wszyscy dokladnie wiedza na kogo glosowac. Wlaczajac moja osobe. Zwlaszcza ze nasz reprezentant „siedzi w pierwszej lawce”. Pierwsza lawka to ok 30 ze 150 czlonkow parlamentu i podejrzewam ze to jest bardzo silny bodziec do glosowania na kogos. Bo dokladnie wiadomo jakie reformy proponuje i co reprezentuje. 5 ze 150 to Niezalezni, ktorzy maja indywidualne programy dostosowane do potrzeb regionu. Stad ich mocna pozycja.
Ok 10-20 ze 150 to tzw marginal seats gdzie w krancowych wypadkach 300-1000 glosow moze decydowac o tym kto bedzie w parlamencie. Marginal seats to prawdopodobnie najlepszy wynalazek ludzkosci, bo rzadzacy musza bardzo uwazac zeby nie wypasc z gry na pare kadencji a deputowani z marginal seats musza badzo dokladnie zliczac e-maile za i przeciw, bo to moze byc ich ostania kadencja. Podobnie JOW, obojetnie czy FPTP czy AV, daje element niepewnosci dla praktycznie calego parlamentu, czyli musza uwazac zeby nie wejsc w droge klasie sredniej.
Gdzie w systemie Band Partyjnych Wodz zawsze bedzie Wodzem, nawet jak rozkradnie OFE, podniesie benzyna na 10 zl/l, podniesie wiek emerytalny do 70 lat.
Bedzie Wodzem, az jego partia spadnie ponizej 5% poparcia.
-
@gruby.jasiu.com.au
"Tak wylecieli z polityki premier John Haward w AU i premier Brown w UK"
Brown z polityki nie wyleciał bo nadal jest posłem w Izbie Gmin. W swoim okręgu w ostatnich wyborach zdobył ponad połowę głosów.
-
@ Anasazi
"W swoim okręgu w ostatnich wyborach zdobył ponad połowę głosów"
Brytole jednak kochaja cieniasow. Po co im takie niedojdy ???
Piszę w lubczasopismach
-
21.05.2012 11:36
-
21.05.2012 10:43
-
25.04.2012 16:07
-
19.04.2012 16:24
Ostatnie notki
-
Czeski błąd, czeski film
Głupota jest bez porównania bardziej zaraźliwa od rozsądku. Także w sprawie zmian ustrojowych. W Czechach powoli...
21.05.2012 10:39 9 -
Nowe łowiska, stare mielizny
Kim są wyborcy niezdecydowani, których jest coraz więcej i którzy przesądzą o wyniku kolejnych...
07.05.2012 11:17 9 -
Waga spraw
Spory wewnątrz partii zawsze przyciągają uwagę mediów bardziej, niż spory pomiędzy partiami. Po części...
25.04.2012 15:58 11
Moje ostatnie komentarze
-
Jeśli chodzi o "wunderwaffe" to nic nie poradzę na to, że w innych językach czy historii nie...
21.05.2012 20:51
-
Problem faktycznie ciekawy. Dobrze byłoby to skrzyżować z innymi deklaracjami - któregoś...
08.05.2012 12:48
-
"jak rozumiem (glos+)+(glos-)=wszyscy ankietowani, tak? I wtedy TP zawiera się w (glos+)?" W...
07.05.2012 17:55
-
Nie mam odpowiedzi na to pytanie - mogę tylko przypuszczać, że to wynik jakiegoś kompromisu...
27.04.2012 13:34
-
Temu systemowi nic nie pomoże. Okręg 19 nazwałbym "warszawską ruletką". Przy takim poziomie...
25.04.2012 19:53
Najpopularniejsze notki
-
Polityka pokoleniowa
komentarze: 28
-
Tsunami od przebierania nogami
komentarze: 18
-
Złudna rzeczywistość
komentarze: 13
-
Rozgrzewka przed pięciobojem
komentarze: 13
-
Zgoda - ale na co?
komentarze: 12
Aktywne dyskusje
-
Czeski błąd, czeski film
komentarze: 9ostatnio: BISNETUS
-
Nowe łowiska, stare mielizny
komentarze: 9ostatnio: JJAH
-
Waga spraw
komentarze: 11ostatnio: MISIEK1111
-
Tsunami od przebierania nogami
komentarze: 18ostatnio: JANOSIK
-
Złudna rzeczywistość
komentarze: 13ostatnio: GRUBY.JASIU.COM.AU



Mój Komentarz z 10.01.2012 21:53
AWANTURNIK: Ryszard Czarnecki: PO skończy tak samo jak SLD ?
10.01.2012 21:53
@awanturnik
Niestety Ryszard Czarnecki - nie odniósł się do mojego Komentarza:
Pewnie nie przeczytał i dalej wyciąga błędne diagnozy.
SLD zaczęło przegrywać od momentu usunięcia Roberta Kwiatkowskiego z funkcji Prezesa TVP - PO zaczęło wygrywać od tego momentu oraz od momentu powołania na Prezesa TVP Jana Dworaka przyjaciela Lwa Rywina z którym w latach 90'tych - chcieli sprzedać TVP 2 ( a raczej jego ogólnopolskie częstotliwości ) za 3 miliony dolarów - miesięczne wpływy z reklam to teraz 70 milionów złotych czyli około 20 milionów dolarów - Na szczęście brakło im czasu i Plany złodziejskie się nie udały.
Komentarz:
05.01.2012 01:58
@Ryszard Czarnecki
Anegdota inspirowana przez Blogera Niewolnika - Poprawiona - czy PO i Tusk ma Program - Oczywiście - Program Pierwszy TVP - Program Drugi TVP - Program Trzeci Polskiego Radia - TVN - Polsat i wiele - wiele innych - Programów ci u nas dostatek - I możemy PO naskoczyć - mimo szczerych chęci - wygrają wybory w 2014 - 2015 - bo mają Media - Opozycja niestety ich Nie ma - Zwycięstwo PO w 2011 roku już przewidziałem - Przegrają tylko wtedy gdy stracą Media - na co się nie zanosi. Ale panu to lata - pan i tak będzie dożywotnim Posłem do Parlamentu Europejskiego z wysoką Emeryturą w Euro.
Za ostatnie słowa przepraszam - ale poniosło mnie - bo krew mnie zalewa - że nic z tym nie robicie.
RYSZARD CZARNECKI: Nowy kawał o Tusku i raju
AWANTURNIK: Ryszard Czarnecki: PO skończy tak samo jak SLD ?